Bieganie- czy warto?

Bieganie to forma aktywności fizycznej, którą jedni kochają, a drudzy nienawidzą. Jest tak, że albo biegasz codziennie, albo wcale. Zarówno miłośnicy jak i przeciwnicy biegania doskonale zdają sobie sprawę z tego, że wpływa ono świetnie na kondycję fizyczną.

Chcesz rozpocząć przygodę z bieganiem i masz już wizję tego, jak biegniesz subtelnym, rytmicznym krokiem przez łąki i lasy, a nawet wśród zgiełku miasta, ale ta wizja kończy się równie szybko, co zaczyna?

Dlaczego dzieje się tak, że po dosłownie kilkudziesięciu krokach masz przed oczami wizje zawału serca? Jak się do tego przygotować? Jak z początkującego stać się rutynowym biegaczem? Zadajesz sobie te pytania? W takim razie ten artykuł jest Twoją obowiązkową lekturą!

Czy osoby otyłe powinny biegać?

Ktoś może w tym miejscu pomyśleć – “gościu, przecież to tak oczywiste, że nie trzeba o tym wspominać”. A jednak warto dodać coś od siebie!

Co daje bieganie osobie, która chce schudnąć? Czy osoba otyła (II/III stopień otyłości) powinna zabierać się za bieganie?

W społeczeństwie panuje przekonanie, że aby schudnąć, należy biegać. Pośrednio można byłoby się z tym zgodzić. Jednak tylko pośrednio, bo bieganie samo w sobie owszem, sprawi, że będzie Cię “mniej” na wadze. Z drugiej strony bez odpowiedniej diety i treningu siłowego Twoje ciało oprócz tkanki tłuszczowej, będzie również pozbywać się masy mięśniowej…

Sytuacja tym bardziej się komplikuję, jeśli jesteś osobą otyłą. Jeżeli podczas biegania odczuwasz dyskomfort w postaci bólu głowy, czy bólu w układach kostno-stawowych w tym stopach, kolanach, biodrze czy plecach to sygnał, że Twój aparat ruchu nie jest przygotowany na tak duże obciążenia.

W tym konkretnym przypadku dobrze będzie najpierw zająć się zbijaniem wagi na orbitreku, basenie czy rowerku stacjonarnym (tam, gdzie nie ma tak dużych obciążeń na stawy) oraz zbilansowaną dietą. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, zgłoś się do dietetyka czy trenera personalnego.

Co daje bieganie?

Jako zwolennik treningu siłowego, w tym miejscu muszę pochylić się nad bieganiem. Dlaczego? Nie znam drugiej, tak wspaniałej aktywności fizycznej, która daje szereg pozytywnych zmian w naszym organizmie.

Zyskuje na tym układ krążenia (serce), układ oddechowy (płuca), redukuje się również hormon stresu. Już po krótkim czasie można zauważyć bardzo duże obniżenie się tętna spoczynkowego, co świadczy o dobrej kondycji (im niższe tym jesteśmy bardziej wytrenowani) #pozdrofilip.

Idąc dalej: bieganie znacząco przyczynia się do walki z chorobami cywilizacyjnymi, nie tylko dietozależnymi. I tu warto wziąć pod lupę osteoporozę. Zapewne spacerując wieczorami, widzisz ludzi starszych z kijkami. Przypadkowo mogli usłyszeć od lekarza, żeby więcej się ruszali i to robią. Doskonale. Dzięki temu wpływają na większą zdolność do mineralizacji kości (im większy nacisk, tym lepiej).

Dalej: bieganie znakomicie wpływa na nasze serce. Dzięki zmienności bicia serca i spadku tętna spoczynkowego osoby biegające regularnie mogą spodziewać się mniejszej zachorowalności na choroby wieńcowe (choroba niedokrwienna serca). I tu dobra wiadomość dla kawoszy: jeśli lubicie kawę i pijecie co najmniej 3 na dobę, okej pijcie je sobie – ale pamiętajcie o porannym rozruchu bądź wieczornej przebieżce, żeby wyszło wam na 0 :).

Bieganie wpływa znakomicie na naszą zdolność oddechową. Kluczem do zwiększenia wydolności jest więc głębsze oddychanie. Im głębszy oddech, tym więcej powietrza trafia do pęcherzyków płucnych, a tym samym więcej tlenu do Twojej krwi. Im jest ona wyższa, tym bieg jest dla nas luźniejszy. Jak oddychać? Przy okazji omawiania mięśni brzucha, mówiłem o tym w materiale, który znajdziesz tu:

ODDYCHANIE

Pomysł na biznes? Problematyczne wdrażanie nowego projektu do pracy? Dotlenienie mózgu sprawi, że tematy, nad którymi zastanawiałeś się kilka tygodni- same zaczną wpadać Ci do głowy.

Czy mogę biegać z moją drugą połówką?

Wiem, że pewnej części czytelnikom i czytelniczek narażę się teraz na niezłe bęcki. Trudno, biorę to na klatę – wiecie, gdzie mnie szukać. Odpowiedź brzmi – to zależy.

Lubisz biegać ze swoim chłopakiem, żoną, psem? Nie mogę Ci tego zabrać, rób to jeśli masz z tego fun. Jeśli jednak zależy Ci na poprawieniu konkretnych parametrów, to dobrze jest:

  • trenować samemu
  • trenować z kimś lepszym od Ciebie- TEJ SAMEJ PŁCI.

Dlaczego? Już spieszę z wytłumaczniem. Po pierwsze hormony.

To one w przypadku kobiet mogą znacząco wpłynąć na wynik sportowy. W przypadku pań i ich wrażliwości na menstruacje i owulacje ten sam trening może bardzo się od siebie różnić.

W przypadku panów testosteron ma ogromny wpływ na wynik sportowy. Z fizjologii my – panowie (nie zawsze) mamy tego testosteronu więcej, co również ma wpływ na dysproporcję i ostateczny wynik.

Po drugie budowa ciała. I tak tutaj, Panie mają większe rozciągnięcie mięśni, jednak mają więcej tkanki tłuszczowej, co bieganiu nie sprzyja. Co więcej, ciało mężczyzny w 40-50 procent składa się z mięśni. U kobiet ilość tkanki mięśniowej to średnio zaledwie 25-30 procent. Winę za to ponosi testosteron – hormon płciowy. W związku z tym drogie Panie łapiemy za sztangi i hantelki, redukujemy tkankę tłuszczową i budujemy dobrej jakości masę mięśniową.

Co do Panów – oprócz tak oczywistych zalet, jakim jest wyższy poziom testosteronu, a co za tym idzie chcąc nie chcąc mamy więcej siły- mamy również swoje wady 🙂 I tu możemy się od Was uczyć mobilizacji i rozciągnięcia. Panowie poprawiajmy swój ROM (zakres ruchu), ładnie proszę 🙂

Bieganie jako klucz na codziennie problemy

Kolejny wykręcony tytuł? Nie do końca. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że aktywność fizyczna pobudza endorfiny, serotoninę czy dopaminę. Jak mówią badania, endorfiny są odpowiedzialne za uczucie odprężenia, a także hamują wytwarzanie hormonów stresu.

Połączenie białka BDNF i endorfin będzie działało na organizm tak samo jak morfina, nikotyna czy heroina – ruch może więc uzależniać (źródło: Allen 2000 w: Łuszczyńska 2011: 95). Co to oznacza? Jeśli zaprzestaniemy regularnej aktywności na 72h po zakończeniu wydzielania się tych hormonów, BARDZO STETY nasze ciało będzie domagało się ponownego wydzielania się tych hormonów. Dalej – hormon stresu może działać na nas bardzo motywująco. Przykładem z życia może być wkurzający szef, którego najchętniej byśmy okrzyknęli królem wymagania niemożliwego – i to tak delikatnie mówiąc.

Może to być również partner, który nas zostawił z X powodu Ten czy inny powód, to znakomity motywator i sposób na zdystansowanie się od życia pełnego stresów.

Wychodzę z założenia, że po przeczytaniu tego artykułu jesteś już jedną nogą w drzwiach, dałeś całusa swojej drugiej połówce i wyszedłeś pobiegać 🙂 Jeśli tak jednak nie jest, napisz do mnie wiadomość prywatną – pobiegamy razem:)

Kiedy myślę o treningu- czy wykonać jednostkę, czy nie- mam przed oczami obraz siebie za 20-30-40 lat. Chcę być sprawnym dziadziem, który będzie mógł biegać ze swoim wnukiem. Weź odpowiedzialność za swoje zdrowie i pamiętaj, że to zdrowie wygrywa zawsze!

WIĘCEJ DARMOWEJ WIEDZY NA FACEBOOK OBSERWUJ NA INSTA