Dieta- z genezy to termin, w którym coś się zaczyna i coś się kończy. Niestety. Po co Ci dieta? Panie i Panowie, przedstawiam 5 powodów, dla których nie warto być na diecie:

1️⃣efekt boomerang- zaczynasz dietę i masz dwa scenariusze- pierwszy jest taki, że nie wytrzymujesz kolejnego tygodnia na liściu sałaty i biegniesz do McDonalda po burgera, drugi scenariusz to jesteś tak zadowolona ze zrzucenia 2 kg, że pozwalasz sobie na nagrodę w postaci burgera. Efekt? Ten sam- tłuszczyk wraca.

2️⃣efekt yo-yo- przyjmijmy scenariusz, w którym ważysz 100 kg, mija kilka tygodni, w których zrzucasz 10 kg masy ciała. Nie do końca wiadomo, ile w tym wody, a ile tłuszczu. Dieta jest utrzymywana i lecą kolejne kilogramy. Myślisz sobie, petarda ta dieta. Na wadze 85 kg masy ciała. Zaczynasz sobie folgować, przecież należy Ci się nagroda. Zanim się obejrzysz ważysz 90, 95, aż w końcu Twoja waga wraca do pierwotnego stanu. Jednak coś nie do końca tu gra- wyglądasz zupełnie inaczej, BA! wyglądasz gorzej niż przed rozpoczęciem diety, a to wszystko dlatego, że Twoja masa ciała zmieniła swoją kompozycję i masz na swoich barkach więcej tłuszczu niż mięśni.
3️⃣waga to nie wszystko- zbyt wysoko postawiona poprzeczka po zrzuceniu 2 kg w tydzień, może sprawić, że w kolejnym będziesz chciała zrzucić 3 kg, w kolejnym jeszcze 4 kg. UWAŻAJ! Tego typu zachowania mogą nieść za sobą wiele niebezpiecznych następstw np. kompulsywnym jedzeniem lub bardziej ekstremalnymi przypadkami jak bulimia czy anoreksja.Pamiętaj, że sukces jest sumą niewielkiego wysiłku powtarzanego z dnia na dzień.
4️⃣dieta to nie jest zdrowie- pamiętasz modę na dietę “dukana” ? dziś każdy lekarz ją zdecydowanie odradza, chociażby ze względu na uszkodzenia nerek( zbyt duża podaż białka w diecie)
5️⃣niedobór mikroskładników, brak witamin i minerałów- i tu szczególnie zwracam się do Pań- źle dobrana dieta z internetu, może doprowadzić do tak skrajnych przypadków jak np. zaburzenia miesiączkowania. Każda dieta , która wyklucza ważne składniki, których człowiek nie jest w stanie sam “wyprodukować”, będzie efektywnie prowadzić do niedoborów a w konsekwencji pogorszenia stanu zdrowia.

Dieta nie jest Ci do niczego potrzebna! Aby osiągnąć efekt DŁUGOTERMINOWY i nie pozwolić sobie na efekt jo-jo,  i po co Ci to było dla 3-4 cm w talii, efekt dość mizerny jak na tęsknotę za batonikami 🙂 .Musisz popracować nad swoim nawykami żywieniowymi.

Dieta dobrana indywidualnie

Jakie znaczenie w diecie mają węglowodany? A kiedy warto jeść więcej białka i tłuszczów? Nie raz słyszałaś/słyszałeś, że dieta powinna być dobierana indywidualnie. 100% się z tym zgadzam. Podam Ci 3 przykłady dlaczego tak uważam:

  • PRZYKŁAD 1 

Sylwia chcę schudnąć. Sylwia jest pracownikiem dużej korporacji. Przeanalizowała piramidę WHO, że powinna jeść w 50% makarony, mnóstwo kasz, ryżu, warzyw, owoców. Mniej bo tylko 20% mięsa, tłuszczów. Jeszcze mniej cukru. Powinna się ruszać co najmniej 30 min dziennie. Ruch w znaczeniu spacer, jazda na rowerze czy basen. Sylwia mocno wzięła się za siebie. Zaczęła treningi siłowe, gdzie trenuje pod okiem trenera-3 razy w tygodniu przerzuca ciężary. Sylwia je dużo, bo aż 300 g węglowodanów dziennie, nie wspominając o białku i tłuszczach. Sylwia zrzuciła 10 kg tłuszczu  w I miesiącu treningów i nabrała mięśni. Jej sylwetka wygląda teraz tak: 

więcej metamorfoz znajdziesz tu >>>  https://www.instagram.com/p/BowZyExAxEA/ 

sprawdź też moje rekomendacje >>>  https://www.facebook.com/pg/maciejsobanskitrener/reviews/?ref=page_internal

 

  • PRZYKŁAD 2

 

Maciek jest kierowcą. Jeździ uberem 10-12h dziennie. Maciek zjada na śniadanie kanapki z dżemem i popija sokiem pomarańczowym. Wybrał ciemny chleb, jednak to nic nie zmienia. Przyjął ogromną dawkę węglowodanów na śniadanie( ponad 100 g) , TYLKO 10-15 G cukru( węglowodanów) organizm jest w stanie przyjąć. Resztę zamienia w tłuszcz. 

 

  • PRZYKŁAD 3

 

Karol jest uczniem. Studiuje dziennie. Cały dzień poświęca nauce. Karol na śniadanie zjada kanapki i popija sokiem. Na obiad je ziemniaki z smażonym na głębokim tłuszczu kotletem schabowym, popija coca-colą. lJest bardzo głodny, nie ma dostępu do jedzenia, więc kupuje batony w automacie. Znowu przyjmuje cukier( węglowodany). Na kolacje je tosty( węglowodany) i popija sokiem( węglowodany, cukier)

W przykładach 2,3 słusznie zauważyłeś, że nie ma aktywności. Jeśli Ty też jesteś w takiej sytuacji ogranicz spożycie węglowodanów. Nie potrzebujesz ich!! 

Piłkarze czy inni sportowcy, którzy podejmują się wysiłku o charakterze siłowo-wytrzymałościowym i trenują bardzo dużo, często po kilka godzin dziennie potrzebują węglowodanów. Jeśli nie trenujesz jak sportowiec, bo masz ważniejsze sprawy na głowie jak prowadzenie domu czy praca to rekomenduje aby Twoim głównym substratem energetycznym był tłuszcz oraz białko. Węglowodany traktuj jako intuicyjny dodatek.

Chcesz więcej wiedzy? Odwiedź i zacznij obserwować moje social media👇

OBSERWUJ NA FACEBOOK

OGLĄDAJ NA YOUTUBE

FOLLOWUJ NA INSTAGRAMIE